Iksy na trasie biegu Złota Dycha 2026

IKSY ZŁOTORYJA NA 6. ZŁOTEJ DYSZE! 🏃‍♂️📸 Łukasz Macyszyn pokonał 10 km w 50:55, a Andrzej Cukrowski, zamiast startować, dokumentował bieg jako organizator i fotograf. Sport, emocje i pasja w sercu Złotoryi!

Na dystansie 10 kilometrów nie zabrakło charakterystycznych, tęczowych koszulek! 🏃‍♂️📸

Wśród biegaczy na trasie pojawił się zawodnik w koszulce IKSY ZŁOTORYJA – Łukasz Macyszyn , a wśród uczestników wydarzenia nie zabrakło również fotografa-reportera, który w tej samej charakterystycznej koszulce dokumentował zmagania zawodników.

Jeden bieg, dwa spojrzenia – z perspektywy zawodnika i fotografa. W dalszej części artykułu…

6 Złota w skrócie … Blisko 280 zawodników stanęło na starcie 6. Złotej Dychy, która 8 sierpnia 2026 roku ponownie zgromadziła biegaczy w sercu Złotoryi!
Złota Dycha organizowana jest od 2018 roku i tradycyjnie towarzyszyła obchodom Dni Złotoryi, odbywającym się na przełomie maja i czerwca. Tegoroczna, szósta edycja była jednak wyjątkowa.
Ze względu na zmianę terminu Dni Złotoryi oraz odbywające się w dniach 2–8 sierpnia Mistrzostwa Europy w Płukaniu Złota, sportowe święto biegaczy zostało wyjątkowo przeniesione na pełnię lata – 8 sierpnia.
Złotoryja w tym czasie połączyła dwie wielkie sportowe pasje – płukanie złota i bieganie!
Mimo nietypowego terminu Złota Dycha ponownie przyciągnęła setki zawodników i pokazała, że bieg w sercu Złotoryi na stałe wpisał się w kalendarz miejskich wydarzeń.

Początkiem rywalizacji w dniu zawodów, 8 sierpnia 2026 roku o godzinie 9:00, był start biegu na dystansie 5 kilometrów.
Na linii startu stanęła rekordowa liczba 96 zawodników, gotowych zmierzyć się z trasą w samym sercu Złotoryi! Po raz pierwszy w historii Złotej Dychy dystans sprinterski stał się pełnoprawną atrakcją dla biegaczy szukających krótszej, ale równie emocjonującej rywalizacji. Dynamiczne tempo, walka o każdą sekundę i sportowe emocje towarzyszyły zawodnikom od pierwszych metrów aż do mety. Zwycięzcą rywalizacji na krótkim dystansie 5 kilometrów został Krzysztof Tschirch z Jeleniej Góry, reprezentujący WKS Oleśniczanka Oleśnica. Na pokonanie zmodyfikowanej trasy potrzebował niespełna 16 minut!
Tegoroczna trasa została nieznacznie zmieniona ze względu na trwający remont. Mimo dodatkowych utrudnień Krzysztof zaprezentował znakomitą formę i wyrównał swój ubiegłoroczny rekord trasy.
Była realna szansa na poprawienie rekordu i zdobycie specjalnej premii – 500 zł za rekord trasy oraz dodatkowe 20 zł za każdą urwaną sekundę!
Niestety, nawrotka pokrzyżowała wszystkie plany i ostatecznie rekord pozostał niepobity. Mimo to Krzysztof po raz kolejny udowodnił, że na 5-kilometrowej trasie Złotej Dychy należy do ścisłej czołówki!
Najszybszym zawodnikiem 6. Złotej Dychy okazał się Kamil Makoś z MKS Bolesławiec – Makoś Team, który pokonał 10-kilometrową trasę w czasie 34:52!
To kolejny znakomity występ Kamila w historii Złotej Dychy. W latach 2018 i 2019 również triumfował w rywalizacji na tym dystansie, pokazując, że trasa w Złotoryi wyjątkowo mu sprzyja.
Tym razem jednak nie udało się zaatakować rekordu trasy. Najlepszy wynik w historii Złotej Dychy wynosi 30:19 i został ustanowiony w ubiegłym roku przez kenijskiego zawodnika.

W szóstej edycji Złotej Dychy na dystansie 10 kilometrów wystąpił również Łukasz Macyszyn, reprezentujący IKSY Złotoryja.
Łukasz pokonał cztery pętle po 2,5 km w czasie 50:55, zajmując 73. miejsce w klasyfikacji generalnej oraz 19. miejsce w kategorii M40. 💪
Na trasie wyprzedził blisko 100 zawodników, pokazując ogromną determinację i sportową walkę do samej mety!

Pisząc się na start, nie wiedziałem, jak zdrowie pozwoli mi pobiec w dniu zawodów… Ale było wyśmienicie!

Stojąc na starcie, miałem z tyłu głowy, że biegnę 10 km, ale tak naprawdę cel był jeden – przebiec 3 kółka, czyli 7,5 km, w tempie, które uniemożliwi Szymonowi Kucowi zdublowanie mnie.

Rok temu było to dla mnie dość gorzkie doświadczenie…

I wiecie co? UDAŁO SIĘ!

Na czwartym kółku dawałem z siebie 100% – szczególnie na podbiegach i na ostatniej prostej. Nie było już kalkulowania. Była walka do końca!

Czas gorszy o XX sekund od mojego PR sprzed dwóch lat, kiedy byłem młodszy i bez kontuzji, dziś traktuję jako mój tegoroczny sukces.

Bo czasem nie chodzi o rekord. Chodzi o to, żeby pokonać własne ograniczenia, zrobić krok do przodu i przede wszystkim… mieć z tego frajdę!

Drugim zawodnikiem grupy IKSY Złotoryja podczas 6. Złotej Dychy był Andrzej Cukrowski. Tym razem jednak nie stanął na starcie, aby rywalizować o wynik sportowy.
Jako jeden z organizatorów Złotej Dychy zamienił w dniu zawodów buty biegowe na aparat fotograficzny.Jego zadaniem było uchwycenie emocji, rywalizacji, uśmiechów i zmęczenia uczestników. Przemierzając trasę z aparatem, stworzył obszerną fotogalerię biegaczy, która trafiła na profil społecznościowy wydarzenia.